Zawsze wychodziłem z założenia, że primarcha to najważniejszy model w armii do Horus Heresy. Już chyba o tym wspominałem, ale kiedy wybierałem Imperial Fists jako mój pierwszy legion do HH, byłem pełen obaw, bo Dorn jeszcze nie miał wtedy swojego modelu. Odetchnąłem jednak z ulgą gdy go zaprezentowali bo wygląda dokładnie tak, jak chciałem, żeby wyglądał. Nadal jednak z ciekawością wyczekuję na premiery kolejnych primarchów. Szczególnie czekałem na Sanguiniusa ciekaw jak Forge World zobrazuje tego skrzydlatego drania. No i się doczekałem...
Październik minął szybko a wraz z nim skończyła się 62 edycja Figurkowego Karnawału Blogowego, którego byłem gospodarzem. Poniżej prezentuję Wam podsumowanie tegoż wydarzenia. Nie obeszło się oczywiście bez zaskakujących rozwiązań, ciekawej interpretacji tematu i rozmachu. Jednocześnie udało mi się, dzięki zaproponowanemu przeze mnie (i oczywiście Karola Sztrasburgera) tematowi, zmobilizować się i pomalować więcej niż jedno zwierze, które zbyt długo czekało na swój czas.
Dostałem niedawno jedną z tych propozycji, których się nie odrzuca.QC zaproponował mi poprowadzenie Figurkowego Karnawału Blogowego. Zgodziłem się więc bez wachania...
Oto przed Wami facet, który w dużej mierze przyczynił się do mojego wyboru VIII legionu. Model primarchy to nie są rurki z kremem i wybierając legion należy mieć na uwadze, że inny już ten primarchy nie będzie. W tym przypadku mam taką nadzieję bo jest wyśmienicie.
Łoranyboskie, spojrzałem sobie na datę ostatniego posta i aż mi się troszkę wstyd zrobiło. I niby powinienem w tym miejscu obiecać, że już od teraz takie przerwy to przeszłość, że ten post będzie przełomowy i regularność itd. Ale nie będę niczego obiecywał, tak będzie bezpieczniej ;) Zamiast tego od razu przejdziemy do najszybciej pomalowanego przeze mnie knighta (jak do tej pory).
Jako, że dawno nie było tu nic żółtego, tym bardziej primarisów, postanowiłem wrzucić ostatni jak do tej pory, pomalowany przeze mnie skład tych jegomości. A jest ku temu okazja. Mianowicie jutro (w piątek, bo nie wiadomo, w który dzień to czytasz, o ile w ogóle) czeka mnie kolejne podejście do nowego 40k. Pełen nadziei, że tym razem mi siądzie, postanowiłem przewietrzyć dawno nie granych Primarisów. No to tak...
Tegoroczny sezon urlopowy spędzam, jak na moje standardy, bardzo aktywnie. Nie jestem typem turysty, nigdzie nie odpoczywam tak jak w domu. Dla tego właśnie drugi wyjazd wakacyjny tego lata, to dla mnie swego rodzaju szaleństwo. Ale trzeba było w końcu naszą piękną polską krainę wielkich jezior odwiedzić. Odwiedziłem. A na dnie plecaka miałem małe pudełko po butach z dwoma Contemptorami, kilkoma farbami i pędzlami. Ale nie o nich dzisiaj.